poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Wizyta w urzędzie

W Ekwadorze panuje ogromna biurokracja, i ogromny bałagan, i ogromna łaskawość szanownych państwa urzędników… delikatnie mówiąc. 
Np. żeby wyrobić, przedłużyć lub zarejestrować polską wizę należy udać się do ministerstwa 3-4 razy, nie tylko w zależności od zapotrzebowania na dokumenty, ustawowy czas oczekiwania na decyzje, ale też humoru obsługującego urzędnika. Szlak człowieka może trafić, ale dobrze, nie narzekam, bo koniec końców, z ogromna łaską, po czterech wizytach urzędniczych, jednej wizycie w banku, 3-krotnych różnorakich opłatach (a każda w innym okienku i o innej porze, bo obowiązuje też pora obiadowa, kiedy urzędnik musi zjeść obiadek),  ale jednak wizę przedłużono mi do listopada… 


Dla porównania, w Polsce wszystkie dokumenty związane z pierwszą wizę złożyłam podczas jednej wizyty w Warszawie, w tym samym dniu podbito mi „przepustkę” do lepszego świata. W razie wątpliwości można było kontaktować się telefonicznie, skany dokumentów przesłać mailem, a do jednostki konsularnej jechać tylko po pieczątkę do paszportu. Więc było dobrze, normalnie. Szanowni Państwo, urząd w Polsce (jakiegokolwiek szczebla) to prawdziwy cud, nie narzekajmy…
Wiza – to na tutejsze warunki ważna sprawa i na uparciucha może wymagać głębszej weryfikacji. Ale adres? Do tego adres domu, w którym mieszkam? Pewnego pięknego dnia  udałam się do wioskowego przedstawicielstwa administracji publicznej (Gobierno Local), aby dowiedzieć się pod jakim adresem od dwóch miesięcy zamieszkuję. Prosta sprawa: ulica i numer domu, nada más. Pani urzędnik, swoją drogą bardzo sympatyczna i pomocna (kilka informacji udzieliła mi już wcześniej od ręki i bardzo wyczerpująco), na moje pytanie o adres z zapałem zabrała się do pracy. Zaczęła przeglądać jakieś dokumenty. Myślałam, że szuka w dokumentacji zagospodarowania przestrzennego szczegółowych danych, o które prosiłam. Okazało się jednak, że szukała kartki, aby zapisać mi adres domu. Pisze i pisze już szóstą linijkę, to sobie myślę, że dostanę caly wykaz adresów, z sąsiadami włącznie! A tu klops, megaklops…

“Dirección: La Casa Pastoral se encuentra ubicada en el centro de San José de Raranga frente al parque central. La casa es de 2 plantas con ladrillo visto al frente techo de teja.”

Co w tłumaczeniu znaczy:

„Adres: Dom Parafialny znajduje się w centrum San José de Raranga naprzeciwko parku centralnego. Dom ma dwa piętra, zbudowany z cegły, pokryty dachówką.”

Gdyby ktoś chciał wysłać mi pocztówkę z Polski prosto do domu w San José de Raranga - zapraszam do kontaktu:)

                                                                                                                                                   Agnieszka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz