czwartek, 31 stycznia 2013

Palenie „starego roku”

   Jednym z nietypowych zwyczajów sylwestrowych w Ekwadorze jest palenie „starego roku” czyli figur na podobieństwo różnych postaci z bajek, piłkarzy czy niepoprawnych polityków. Figury te są zrobione z gazety, kleju, drewnianej konstrukcji i pomalowane różnokolorowymi farbami. Można je zrobić samemu w domu lub kupić na ulicy u miejscowych „artystów”. Często do środka tychże ludków wsypuje się petardy i inne środki pirotechniczne, aby wzmocnić efekt wybuchu w czasie palenia. Wtedy zarówno dzieci jak i dorośli mają niesamowity ubaw. W Sylwestra przed północą lub dokładnie o północy figury te są oblewane benzyną i palone. Jedni palą „Stary Rok” sami, inni w gronie rodzinnym lub gronie znajomych.


   Byłam świadkiem palenia takiego „starego roku 2012”. Miało to miejsce na środku ruchliwej ulicy. Zbiegło się wielu sąsiadów i gapiów kiedy na stosie spalono kilka figurek nafaszerowanych wieloma petardami. Wybuchy były ogromne, ale nie zakłócały ruchu ulicznego. Samochody i rowerzyści przejeżdżali obok tegoż widowiska, przechodnie swobodnie spacerowali obserwując spektakl z niewielkiej odległości, choć co chwilę w płomieniach wybuchała petarda. Nikt się nie przejmował niebezpieczeństwem i możliwością wypadku. Liczył się efekt, a nade wszystko symbolika rytuału.

   Obrzęd palenia „starego roku” jest symboliczny, tak jak w Polsce topienie „marzanny” na wiosnę. Kończy się jeden etap życia i zaczyna kolejny. Jak spalona figurka już nie powróci do życia, tak nowa nigdy nie będzie taka sama.

                                                                                                                                             Magdalena M.


Płonące postaci polityków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz